Nabożeństwo wynagradzające

 

POBIERZ tekst:

doc pdf

 

Uświadamiając sobie ogrom zła, jakie jest popełniane w świecie przez nas i przez innych ludzi, czujemy potrzebę wynagrodzenia Chrystusowi za grzechy. One dotykają najbardziej Jego. Jemu zadają największy ból, gdyż On jest najbliżej każdego człowieka i najbardziej go miłuje.

Przeżywając szczególne spotkanie z Jezusem Miłosiernym, wyrażamy również nasze przeproszenie za grzechy świata.

 

Wprowadzenie

 

Śpiew: Kłaniam się Tobie lub inny śpiew.

Prowadzący (P): Uwielbiamy Cię, Jezu, nasz Zbawicielu, który uniżyłeś samego siebie. Uwielbiamy Cię, bo będąc do końca posłusznym Ojcu, wziąłeś na ramiona krzyż, aby wyzwolić każdego człowieka z jarzma grzechu. Uwielbiamy Cię, bo dobrowolnie przyjąłeś cierpienie, aby nam, grzesznym ludziom, otworzyć bramy nieba. Uwielbiamy Cię, gdyż Twoja miłość do nas nie ma granic!

Miłosierny Jezu, który ogołacasz samego siebie, przychodzimy dziś do Ciebie, aby trwać na modlitwie wynagradzającej za grzechy nasze i całego świata. Pragniemy wynagradzać Ci wszelkie zniewagi, których doświadczałeś, będąc na ziemi i których doświadczasz do dzisiaj. Pragniemy wynagradzać Twój ból zadawany Ci dwa tysiące lat temu w Jerozolimie i ból, który zadają Ci ludzie każdego dnia.

Śpiew: Upadnij na kolana lub inny śpiew.

 

„I przebacz nam nasze winy” (Mt 6,12)

 

L1: Z Dzienniczka św. Faustyny: „Jezu, Prawdo Wiekuista, Żywocie nasz, błagam i żebrzę miłosierdzia Twego dla biednych grzeszników. Najsłodsze Serce Pana mojego, pełne litości i miłosierdzia niezgłębionego, błagam Cię za biednymi grzesznikami. O serce Najświętsze, Źródło Miłosierdzia, z którego tryskają promienie łask niepojętych na cały rodzaj ludzki, błagam Cię o światło dla biednych grzeszników. O Jezu, pomnij na gorzką Mękę Swoją i nie dozwól, aby ginęły dusze odkupione tak drogocenną Krwią Twoją Najświętszą […] O Jezu mój, pragnę przyprowadzać wszystkich grzeszników do stóp Twoich, aby wysławiali przez nieskończone wieki Miłosierdzie Twoje” (Dz. 72).

L2: Panie Jezu, my dzisiaj, zapatrzeni w postawę świętej Faustyny i błogosławionego Jana Pawła II, także chcemy do Twoich stóp przyprowadzić wszystkich, którzy grzeszą i błagać Cię o wybaczenie ich win. I błagać Cię o ich nawrócenie.

Najpierw pragniemy do Twoich stóp przynieść samych siebie. Bo jesteśmy grzeszni. Bo jesteśmy słabi. Bo kierujemy się egoizmem zamiast miłością. Bo, choć znamy Twoje przykazania, sami tworzymy inne, takie, które mniej wymagają, które są wygodniejsze. Bo zapominamy o Tobie. Bo się mało modlimy. Bo nie rozważamy Twojej świętej Męki. Bo nie wielbimy Twojego Zmartwychwstania. Bo oceniamy i osądzamy innych ludzi, rzucając kamień, choć nie jesteśmy bez grzechu (por. J 8,7).

P: Miłosierny Jezu, Ty znasz nas najlepiej. I wiesz, że w głębi naszych serc pragniemy być jak najbliżej Ciebie. Ty wiesz, że Ciebie kochamy. Dlatego, widząc nasze grzechy i słabości, padamy przed Tobą na kolana i błagamy: miej miłosierdzie dla nas! Miłosierny Jezu, otocz nas swoją wybaczającą miłością. I przyjmij tę modlitwę przebłagania, którą zanosimy do Ciebie za nas i cały świat.

Chwila ciszy.

Śpiew: Panie, przebacz nam lub inny śpiew.

 

„Co Bóg złączył, niech człowieka nie rozdziela” (Mt 19,6)

 

L1: Z nauczania błogosławionego Jana Pawła II: „Co stało się z przykazaniem: «Nie cudzołóż» w naszym polskim życiu? Czy małżonkom naprawdę zależy na tym, ażeby ich dzieci rodziły się z czystych rodziców? Czy nosimy w sobie poczucie, że ciało ludzkie jest wezwane do zmartwychwstania i że winniśmy troszczyć się o zachowanie jego godności? […] Czy narzeczeni budują swoją przyszłą jedność małżeńską, tak jak się to robić powinno, to znaczy zaczynając od budowania jedności ducha? Czy małżonkowie pracują nad pogłębieniem swojej małżeńskiej jedności – pomimo całego trudu, a także obiektywnych trudności, jakie niesie z sobą życie, pomimo różnych ułomności, jakimi oboje są obciążeni? Czy pamiętają o tym, że w momencie ich ślubu przed ołtarzem sam Chrystus zobowiązał się być z nimi zawsze, być ich światłem i mocą? Czy małżonkom naprawdę zależy na tym, aby ta Boska obecność Chrystusa napełniała ich życie małżeńskie i rodzinne? Pytania te stawiam przed Bogiem, stawiam je wszystkim rodzinom katolickim, wszystkim małżonkom, wszystkim rodzicom w całej Polsce!” (Łomża, 4.06.1991).

L2: Miłosierny Jezu, w Twoje poranione dłonie składamy wszystkie małżeństwa i rodziny naszej parafii. I przepraszamy za każdy grzech popełniany w rodzinach. Przepraszamy za to, że Ty nie jesteś najważniejszą Osobą w naszych rodzinach. Przepraszamy za brak modlitwy w rodzinach, za opuszczanie niedzielnych mszy świętych. Przepraszamy za przemoc i agresję, za kłótnie i awantury, za zdrady i rozwody. Przepraszamy za pary żyjące ze sobą bez sakramentu małżeństwa. Przepraszamy za moralny relatywizm, za stosowanie antykoncepcji, za tolerowanie grzechu. Przepraszamy za uczucia nienawiści i zemsty, przepraszamy za nieumiejętność wybaczania. Przepraszamy za to, że rodzice nie są apostołami Twojej Ewangelii dla swoich dzieci. Przepraszamy za zły przykład, za zgorszenia. Przepraszamy za każdy, nawet najmniejszy grzech, który jest popełniany w rodzinach naszej parafii.

P: Miłosierny Jezu, przenikaj wszystkie rodziny naszej parafii Twoją mocą i spraw, aby były miejscami, w których Imię Twoje jest uwielbiane. Niech Twoje Słowo będzie w nich żywe, niech nie będzie lekceważone ani odrzucane. Miej miłosierdzie dla naszych rodzin! Niech promienie wychodzące z Twojego Serca dotkną każde grzeszne miejsce. I niech Twoja miłość uzdrowi rany w rodzinach zadawane. Miłosierny Jezu, Tobie zawierzamy każdą rodzinę naszej parafii. Tobie oddajemy. Króluj w naszych domach. Króluj w naszych sercach.

Chwila ciszy.

Śpiew: Pójdź do Jezusa, do niebios bram lub inny śpiew.

 

„Radość z powodu grzesznika, który się nawraca”
(por. Łk 15,10)

 

L1: Z Dzienniczka świętej Faustyny: „Ujrzałam dwie drogi: jedna droga szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki, i różnych przyjemności. Ludzie szli tą drogą, tańcząc i bawiąc się – dochodzili do końca, nie spostrzegając, że to już koniec. Na końcu tej drogi była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna. Dusze te na oślep wpadały w tę przepaść; jak szły, tak i wpadały. A była ich tak wielka liczba, że nie można było ich zliczyć” (Dz. 153).

L2: Miłosierny Jezu, tak wielu jest ludzi, którzy przyjęli sakrament chrztu świętego, przyjęli dar wiary, a potem głęboko zakopali go w ziemi (por. Mt 25,14-30) – świadomie odrzucili wiarę Kościoła świętego. Odeszli od Ciebie, bo nie przyjęli wymagań wiary, bo wybrali drogę szeroką i łatwą, nie przejmując się tym, że wiedzie ku wiecznej przepaści. Odeszli od Ciebie, bo nie przyjęli nadziei życia wiecznego. Bo bardziej ukochali doczesność, przyjemności i chwałę tego świata. Bo pozwolili, aby grzech rozwijał się w ich duszach. Bo nie poznali wielkiego miłosierdzia Twojego wypływającego z sakramentu pokuty.

P: Za świętą Faustyną powtarzamy słowa modlitwy: „Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia Swego na dusze tych, którzy roztrwonili dobra Twoje i nadużyli łask Twoich, trwając uporczywie w swych błędach. Nie patrz na ich błędy, ale na miłość Syna Swego i na gorzką Mękę Jego, którą podjął dla nich, gdyż i oni są zamknięci w Najlitościwszym Sercu Jezusa. Spraw, niech i oni wysławiają wielkie miłosierdzie Twoje, na wieki wieczne. Amen” (Dz. 1219).

Chwila ciszy.

Śpiew: O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła lub inny śpiew.

 

„Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie” (Mt 10,14)

 

L1: Z nauczania błogosławionego Jana Pawła II: „Tu, z tego miejsca, wołam do wszystkich ojców i matek mojej Ojczyzny i całego świata, do wszystkich ludzi bez wyjątku: każdy człowiek poczęty w łonie matki ma prawo do życia! Jeszcze raz powtarzam to, co wielokrotnie już mówiłem: życie ludzkie jest święte. Nikt w żadnej sytuacji nie może rościć sobie prawa do bezpośredniego zniszczenia niewinnej istoty ludzkiej. Bóg jest absolutnym Panem życia człowieka, ukształtowanego na Jego obraz i podobieństwo (por. Rdz 1,26-28). Życie ludzkie ma zatem charakter święty i nienaruszalny, w którym odzwierciedla się nienaruszalność samego Stwórcy” (Łowicz, 14.06.1999).

L2: Jezu, nasz kochający Panie, do morza miłosierdzia Twojego przyprowadzamy teraz wszystkich, którzy są odpowiedzialni za okrutne grzechy przeciw ludzkiemu życiu. Przyjmij naszą obecność w tej świątyni, przyjmij naszą modlitwę, w której jednoczymy się z Twoimi świętymi, przede wszystkim z Twoją Dziewiczą Matką, jako wynagrodzenie za grzech aborcji. Za matki i ojców godzących się na zabicie własnych dzieci. Za ich rodziny, które nie pomogły młodym rodzicom w trudnej sytuacji, które nie przekazały im światła Ewangelii. Za lekarzy i pielęgniarki, którzy zamiast ratować ludzkie życie, niszczą je u samych jego początków. Za naukowców, którzy w imię postępu gwałcą prawo do życia, którzy w Bogu Ojcu nie widzą Stworzyciela świata i Dawcy życia, którzy w swojej pracy wykorzystują najmniejszych z ludzi do różnych eksperymentów. Za wymyślenie i rozprzestrzenianie się procedury in vitro. Za polityków, którzy tworzą prawo zezwalające na zabijanie niewinnych. Za ludzi mediów, którzy swoimi słowami i swoją postawą zachęcają do tego strasznego grzechu. Miłosierny Jezu, naucz nas czynić dobro, przez które będziemy mogli, w zjednoczeniu z Tobą, naprawiać skutki tych strasznych grzechów.

P: Miłosierny Jezu, grzechy przeciw bezbronnym bardzo Cię ranią. Te grzechy krzyczą o Twoją sprawiedliwość! A my dzisiaj padamy do Twoich stóp i błagamy o miłosierdzie. Błagamy o światło wiary dla zabijających nienarodzone dzieci i dla wszystkich, którzy im w tym pomagają i dla wszystkich, którzy im w tym nie przeszkadzają. Wszechmogący Boże, Panie życia, niech owoce męki Twojego Syna, a naszego Pana, Jezusa Chrystusa, wyjednają dla grzeszników łaskę powrotu do Twojego domu.

Chwila ciszy.

Śpiew: Święty Boże, święty mocny lub inny śpiew.

 

„Wy zaś będziecie nazwani kapłanami Pana” (Iz 61,6)

 

L1: Z Dzienniczka świętej Faustyny: „Kiedy przyszłam na ado­rację, zaraz mnie ogarnęło wewnętrzne skupienie i ujrzałam Pana Jezusa przywiązanego do słupa, z szat obnażonego i zaraz nastąpiło biczowanie. Ujrzałam czterech mężczyzn, którzy na zmianę dyscyplinami siekli Pana. Serce mi ustawało, patrząc na te boleści; wtem rzekł mi Pan te słowa: cierpię jeszcze większą boleść od tej, którą widzisz. – I dał mi Jezus poznać za jakie grzechy poddał się biczowaniu. Są to grzechy nieczyste. O, jak strasznie Jezus cierpiał moralnie, kiedy się poddał biczowaniu. Wtem rzekł mi Jezus: Patrz i zobacz rodzaj ludzki w obecnym stanie. I w jednej chwili ujrzałam rzeczy straszne: odstąpili kaci od Pana Jezusa, a przystąpili do biczowania inni ludzie, którzy chwycili za bicze i siekli bez miłosierdzia Pana. [Wśród nich] byli kapłani, zakonnicy i zakonnice i najwyżsi dostojnicy Kościoła” (Dz. 445).

L2: Panie Jezu, w niezgłębionym miłosierdziu Twoim zanurzamy teraz tych, których powołałeś do szczególnej służby: kapłanów, zakonników i siostry zakonne. Ty znasz świętość swoich wybranych. Znasz też ich słabość i grzeszność. Wiesz, że swoją postawą potrafią pociągnąć do świętości wielu ludzi. Wiesz także, że przez grzech i zgorszenie mogą wielu ludzi od Ciebie odciągnąć. Patrząc w Twoje kochające każdego grzesznika oczy, prosimy, wzmocnij wiarę kapłanów. Niech w świętej Hostii, którą co dzień trzymają w swoich dłoniach, zobaczą Ciebie. Niech na nowo usłyszą głos powołania. Niech zobaczą ogrom odpowiedzialności, jaka za dusze ludzkie spoczywa na ich barkach. I niech Cię za tę odpowiedzialność uwielbią. Niech porzucą grzech. Niech, jak synowie marnotrawni, powrócą do ojcowskiego domu.

P: Za świętą Faustyną powtarzamy słowa modlitwy: „Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia Swego na grono wybrane w winnicy Swojej, na dusze kapłanów i dusze zakonne i obdarz ich mocą błogosławieństwa Swego, a dla uczuć Serca Syna Swego, w którym to Sercu są zamknięte, udziel im mocy światła Swego, aby mogli przewodzić innym na drogach zbawienia, by wspólnie śpiewać cześć niezgłębionemu miłosierdziu Twemu” (Dz. 1214).

Chwila ciszy.

Śpiew: Jezu, ufam Tobie lub inny śpiew.

 

„Nie będą się więcej zaprawiać do wojny” (Mi 4,3)

 

L1: Z nauczania błogosławionego Jana Pawła II: „Świat wciąż boryka się z konsekwencjami minionych i obecnych wojen oraz dramatów wywołanych przez używanie min przeciwpiechotnych i stosowania straszliwej broni chemicznej i biologicznej. A cóż powiedzieć o nieustannej groźbie konfliktów między krajami, wojen domowych na terenie różnych państw oraz o powszechnej przemocy, wobec której organizacje międzynarodowe i rządy państw okazują się prawie bezsilne? W obliczu takich niebezpieczeństw wszyscy powinni uświadomić sobie, że mają moralny obowiązek podjąć niezwłocznie konkretne decyzje, które służyć będą sprawie pokoju i porozumienia między ludźmi. […] Spojrzenie wierzących kontempluje ikonę Ukrzyżowanego. Przykład Chrystusa upewnia nas, że naprawdę można obalić liczne mury, które uniemożliwiają porozumienie i dialog między ludźmi. Spojrzenie na Ukrzyżowanego budzi w nas ufność, że przebaczenie i pojednanie mogą się stać normalną praktyką codziennego życia w każdej kulturze, a zatem, że stanowią konkretną możliwość budowania pokoju” (orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1.01.2001).

L2: Miłosierny Jezu, żyjemy w trudnych czasach, w których co rusz dochodzi do różnych konfliktów. W wielu rejonach świata trwają wojny. Akty terroru dotykają coraz większej liczby ludzi. A przecież Ty „zostawiłeś nam pokój” (por. J 14,27)! A przecież Ty chcesz, aby ludzie się wzajemnie miłowali tak, jak Ty umiłowałeś każdego człowieka (por. J 13,34). W Twoje miłosierne dłonie składamy teraz rządzących krajami, rządzących narodami, grupami etnicznymi, społecznościami… I prosimy, aby swoimi działaniami budowali światowy pokój, aby umieli spojrzeć na Ciebie cierpiącego na krzyżu. I aby to spojrzenie budziło w nich ufność, że przebaczenie i pojednanie to droga, której wymagasz od tych, którym powierzyłeś odpowiedzialność sprawowania władzy.

P: Panie Jezu, przyjmij, prosimy, tę modlitwę jako wynagrodzenie za grzechy nadużycia władzy. Zjednocz nas ze sobą i przyjmij nasze dobre uczynki, przyjmij nasze dobre postanowienia. Niech one zmniejszą Twoje cierpienia, które są skutkiem grzechów naszych i grzechów ludzi sprawujących władzę. Jezu przybijany do krzyża, przepraszamy Cię za wojny, za nienawiść, za terroryzm. Przepraszamy, bo to wszystko sprzeciwia się Twojej miłości. Wszechmogący Boże, prosimy Cię o pokój na ziemi. Prosimy, aby ten świat przez Ciebie stworzony, nie zmierzał ku zagładzie, ale aby już teraz, na ziemi, zaczynało się Twoje Królestwo.

Chwila ciszy.

Śpiew: Z tej biednej ziemi lub inny śpiew.

 

„Wejdź do radości twojego Pana” (Mt 25,21)

 

L1: Z Dzienniczka świętej Faustyny: „Módl się ile możesz za konających, wypraszaj im ufność w Moje miłosierdzie, bo oni najwięcej potrzebują ufności, a najmniej jej mają. Wiedz o tym, że łaska wiecznego zbawienia niektórych dusz w ostatniej chwili zawisła od twojej modlitwy” (Dz. 1777).

L2: Panie Jezu, Ty widzisz każdy ludzki czyn. Ty znasz ludzkie serca, znasz myśli, intencje i zamierzenia. Widzisz każdy grzech. I czujesz każdy ludzki grzech, bo każdy grzech jest kolejnym cierniem w Twojej koronie, jest dodatkowym uderzeniem bicza, jest opluciem Twojego Oblicza.

P: Miłosierny Jezu, chcemy teraz przyprowadzić do Ciebie tych, którzy już zakończyli doczesną pielgrzymkę. Wołamy dla nich o Twoje miłosierdzie! Tę modlitwę za nich Tobie ofiarujemy i klęcząc przed Twym Boskim Majestatem błagamy: miej miłosierdzie dla cierpiących w czyśćcu. Niech promienie wychodzące z Twojego kochającego Serca otoczą dusze czyśćcowe i wyzwolą je z cierpienia. Panie Jezu, jesteśmy także z tymi, którzy teraz żegnają się z tym światem. I prosimy Cię o miłosierdzie dla konających. Niech doczesny ból nie zagłuszy w nich głosu nadziei. Niech Twoja święta męka wyjedna im przebaczenie grzechów. Prosimy, niech ci, którzy dzisiaj skończą ziemskie życie, zostaną przez Ciebie przyjęci do Twojego królestwa.

Chwila ciszy.

Śpiew: Dobry Jezu, a nasz Panie lub inny śpiew.

 

Zakończenie

 

P: Panie Jezu, głęboko wierzymy w moc Twojego miłosierdzia. Wierzymy, że łaskawym okiem patrzysz na nas, na nasze rodziny, na naszą parafię i na cały świat. Wierzymy, że gdy wyznajemy nasze winy i postanawiamy poprawę, gdy pragniemy iść drogą wyznaczoną nam przez Ciebie, Ty udzielasz nam potrzebnych łask. Bo chcesz, abyśmy byli świętymi. Przypomniałeś nam o tym przez nauczanie błogosławionego Jana Pawła II, który mówił: „Kościół jako Lud Boga żywego, odkupiony za cenę Krwi Chrystusa – jest cały wezwany do świętości. Uczestnictwo w świętości Boga samego jest powołaniem wszystkich, każdego i każdej!” (Radom, 2.06.1991).

Miłosierny Jezu, Ty pragniesz świętości każdego człowieka. Dla każdego wziąłeś na ramiona krzyż. Za każdego cierpiałeś i dałeś się przybić do krzyża. Naszym trwaniem przy Tobie pragniemy przynieść Ci ulgę. Pragniemy, wraz z aniołami i świętymi Twoimi, wynagradzać Ci za grzechy nasze i świata.

Wielbimy Cię za powołanie nas do świętości. Wielbimy i uznając naszą słabość, błagamy o miłosierdzie. Dla nas i dla wszystkich, za których dzisiaj się modliliśmy. Uczynimy to słowami Litanii do miłosierdzia Bożego.

Litania do miłosierdzia Bożego

Śpiew: Bądź mi litościw lub inny śpiew.